My Personal Scent Cloud Buenos Aires 05.2025

'ace Proyecto Buenos Aires Argentina
english below

Każdego dnia nosimy wokół siebie niewidzialną chmurę złożoną z bakterii, wirusów, grzybów i chemikaliów – tzw. exposomu. Jego częścią jest indywidualna sygnatura zapachowa, unikalna jak odcisk palca. Przebywając wśród innych, nasze exposomy mieszają się i wzajemnie na siebie wpływają, tworząc nowe, nieprzewidywalne konfiguracje.

Węch to najstarszy zmysł, wspólny dla wszystkich zwierząt. Badania pokazują, że zapachy zapamiętujemy najdłużej, choć często trudno nam je nazwać. Pamięć węchowa jest niezwykle trwała. Inspiruje mnie olfaktologia – nauka o zapachach, łącząca biologię, biochemię, fizykę i psychologię. Interesują mnie relacje między zapachami a reakcjami emocjonalnymi, jakie wywołują – szczególnie dwa pierwotne odczucia: przyciąganie i awersja, wynikające z bezpośredniej reakcji psychiki na dany aromat. Fascynuje mnie też proces rozpoznawania znanych zapachów – błyskawicznego identyfikowania woni, które już kiedyś doświadczyliśmy. Takie zapachy potrafią przywoływać wspomnienia, miejsca, ludzi lub emocje. Nasza pamięć węchowa potrafi reaktywować cały wachlarz doznań zapisanych w mózgu.

Zapach jest także rodzajem języka. Istnieją tzw. „kłamstwa węchowe” – imitacje naturalnych aromatów. Interesuje mnie również zjawisko kamuflażu, odnoszące się w równym stopniu do zapachu, wzroku i dźwięku. W naturze można spotkać np. grzechotnika, który zwodzi ofiary zapachem ogórka lub emituje „miłosne perfumy” w okresie godowym.

W projekcie My Personal Scent Cloud zestawiłam własną obecność zapachową z nowym otoczeniem – poprzez zderzenie, połączenie i wtopienie się w przestrzeń. Mieszając zapachy charakterystyczne dla mnie i mojego środowiska z aromatami zastanymi w nowym miejscu, użyłam zapachowych wosków, które podczas spalania tworzą nowe, pierwotne kompozycje.

Instalacja rozpoczęła się od poszukiwania charakterystycznych zapachów miejsca. Wykonałam silikonowe formy do sojowych świec zapachowych z dodatkiem mieszanki olejków eterycznych. Projekt składa się z przestrzennej kompozycji oraz obiektów opartych na grafice i klasycznej technice enkaustyki. Płonące świece sojowe mieszają aromaty w pomieszczeniu, tworząc unikalną, zmysłową chmurę zapachów. Pokazane zostały takze grafiki cyfrowe i video Adama Panasiewicza.

’ace Proyecto Buenos Aires Argentina 05.2025

https://www.proyectoace.org/en/artistas/22701


My Personal Scent Cloud

Each day, we carry an invisible cloud composed of bacteria, viruses, fungi, and chemicals — the so-called exposome. A part of this exposome is our individual scent signature, as unique as a fingerprint. When we spend time with others, our exposomes mingle and influence one another, forming new and unpredictable configurations.

Smell is the oldest of the senses, shared by all animals. Research shows that scents are remembered the longest, even though they are often difficult to name. Olfactory memory is exceptionally enduring. I am inspired by olfactology — the science of smell, which bridges biology, biochemistry, physics, and psychology. My interest lies in the relationship between scents and the emotional responses they evoke — especially two primal reactions: attraction and aversion, rooted in the subconscious reaction of the mind to a given aroma. Another fascinating process is scent recognition — the immediate identification of an odor we have previously encountered. Such scents can summon vivid memories, places, people, or emotions. Our olfactory memory has the unique ability to reactivate the full spectrum of sensations encoded in the brain.

Scent also functions as a kind of language. There are “olfactory lies” — artificial imitations of natural aromas. I am intrigued by the phenomenon of camouflage, which applies equally to smell, sight, and sound. In nature, for instance, a rattlesnake deceives its prey with a cucumber-like scent or releases “love perfumes” when seeking a mate.

In the project My Personal Scent Cloud, I confronted my own olfactory presence with a new environment — through collision, blending, and immersion in space. By merging the smells characteristic of myself and my surroundings with those found in a new place, I used scented waxes that burn to create evolving, primary scent compositions.

The installation began with identifying the distinctive aromas of the site. I created silicone molds for soy candles infused with a custom blend of essential oils. The work combines spatial composition, graphic elements, and the traditional technique of encaustic painting. When lit, the candles release and mix their scents within the room, forming a unique, multisensory cloud of aromas. Digital graphic and video by Adam Panasiewicz.